Zmiany w dyrektywie o delegowaniu pracowników?

Firmy z Krakowa i okolicy zajmują drugie miejsce w kraju pod względem liczby pracowników delegowanych do pracy za granicą. Według badań przeprowadzonych w 2016 roku, Polska deleguje najwięcej spośród wszystkich krajów Unii (23%). Dlatego skutki wprowadzenia zmian w dyrektywie o delegowaniu dotkną całego kraju – również na poziomie lokalnym. Dla Krakowa, jednego z liderów w zakresie wysyłania polskich specjalistów do pracy za granicą, bez wątpienia będą to bardzo dotkliwe zmiany. O konsekwencjach dla firm z regionu będzie można dowiedzieć się więcej na Europejskim Kongresie Mobilności Pracy w dniach 20-21 listopada w ICE. 

Ważą się ostateczne losy przedsiębiorstw delegujących swoich pracowników do innych państw Unii Europejskiej. Szacuje się, że zmiany dotkną wielu krakowskich firm usługowych z wielu branż, m.in. budownictwa, transportu międzynarodowego, przemysłu, IT, sektora opieki domowej, a także, tak ważne dla rozwoju Krakowa, centra usług biznesowych. W stosunku do przedsiębiorstw lokalnych, usługi tych firm staną się znacznie droższe, a biurokracja i skomplikowane procedury sprawią, że realizacja zagranicznych kontraktów stanie się bardzo trudna. W rezultacie, wiele spośród wspomnianych firm nie przetrwa próby czasu i upadnie.

– Warszawa, Kraków oraz Poznań to miasta, które najboleśniej odczują zmiany unijnych przepisów. W 2016 roku w samym Krakowie wydano blisko 35,7 tys. zaświadczeń A1 potwierdzających fakt, że dana osoba, pracując czasowo w innym kraju, wciąż powinna mieć opłacane składki w Polsce. Biorąc pod uwagę skutki związane z przyjęciem nowej dyrektywy, już niedługo może się jednak okazać, że znaczna część tych właśnie pracowników straci pracę, co nie będzie bez znaczenia dla stopnia bezrobocia w regionie – informuje dr Marek Benio, wiceprezes Inicjatywy Mobilności Pracy, największego w Europie think tanku zajmującego się delegowaniem pracowników. 

Zagrożone są wszystkie branże usługowe 

Nowa dyrektywa uderzy m.in. w transport międzynarodowy. Na przykładzie Krakowa, mowa tu o blisko 20 firmach, które specjalizują się w spedycji zagranicznej. Jak podaje raport tamtejszego Urzędu Statystycznego, tylko w roku 2015, wykonano w Krakowie prawie 7 milionów międzynarodowych przewozów ładunków. Po wejściu w życie nowej dyrektywy, liczba ta znacząco zmaleje. Jednak transport, to tylko czubek góry lodowej. – Oceniamy, że zmiany w unijnej dyrektywie o delegowaniu będą miały katastrofalne skutki dla wszystkich usług świadczonych poza granicami kraju. Mówimy tu o od 400 do 900 tys. miejsc pracy, z czego jedynie 100 tys. w transporcie – tłumaczy Stefan Schwarz, prezes IMP. 

Nową dyrektywą zagrożone są również opieka, rolnictwo, IT, budownictwo i outsourcing. Wiele z firm w regionie obsługuje podmioty zlokalizowane poza granicami naszego kraju. W praktyce skutkuje to częstymi podróżami do siedziby klientów za granicą. Wedle nowego projektu, wszelkie koszty związane z takim wyjazdem pracownika drastycznie wzrosną, co przełoży się na utrudnienie, a nawet ograniczenie kontaktów biznesowych.  

Czekają nas srogie kary 

Nowy projekt obejmie swoim działaniem wszystkie przypadki delegowania pracownika poza granicę własnego kraju, a każde niezastosowanie się do unijnych przepisów będzie groziło wysokimi karami – nawet do 500 tys. euro. Komisja Europejska zaproponowała, by delegowanie zostało ograniczone do 24 miesięcy, a w niektórych przypadkach nawet do 6 miesięcy. Po przekroczeniu danego czasu pracownik będzie musiał obowiązkowo podlegać prawodawstwu państwa, do którego jest delegowany. Będzie też podlegać zagranicznemu systemowi ubezpieczeń społecznych, ochrony zdrowia i prawa pracy, a w przypadku jakichkolwiek wątpliwości swoich praw będzie dochodził w obcym języku i przed obcym sądem. 

Wciąż jest jeszcze nadzieja 

Obecnie projekt negocjowany jest w ramach Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych Parlamentu Europejskiego oraz równolegle w Radzie Unii Europejskiej. Według Stefana Schwarza, wciąż jest jeszcze otwarta droga do zmian w projekcie Komisji Europejskiej, mimo że to ostatnia prosta prac w unijnych instytucjach. – Ciągle jest nadzieja na kompromis w sprawie dyrektywy, dlatego ciągle walczymy o sprawiedliwe zasady konkurowania na europejskim rynku dla wszystkich pracowników i pracodawców – podsumowuje.  

Wkrótce odbędzie się V Europejski Kongres Mobilności Pracy. Współorganizatorem wydarzenia będzie Ministerstwo Rozwoju a Miastem Gospodarzem – Kraków. Kongres odbędzie się w Centrum Kongresowym ICE. To największe wydarzenie w Europie poświęcone mobilności pracy i zmianom przepisów w zakresie delegowania. Wśród zaproszonych gości tegorocznej edycji, znajdują się m.in. wicepremier Mateusz Morawiecki oraz Komisarz UE ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Umiejętności Marianne Thyssen. Jak co roku w roli prelegentów wystąpią przedstawiciele najważniejszych instytucji rządowych oraz specjaliści z dziedziny prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, którzy rozmawiać będą o sytuacji polskich firm realizujących międzynarodowe usługi. Mamy nadzieję, że ich głos zostanie usłyszany i wpłynie na ostateczny kształt dyrektywy.  

Zachęcamy do odwiedzania strony Kongresu: https://www.ekmp.pl

źródło: informacja prasowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *