#wroclove

fot. Kamil Czaja

Ceglany, rdzawy, czerwono-czarny. Zalany Odrą 20 lat temu, z wciąż wikłającą się historią i wielkimi perspektywami na przyszłość. Poznajcie Wrocław – numer trzy na biznesowej mapie Polski.

Instagramowe zdjęcia najlepiej wypadają przy fontannie w Rynku. Krople na pierwszym planie, górne piętra barwnych kamienic jako tło. Do tego intensywnie niebieskie niebo, blask słońca, odblaski tafli szkła, po których spływa woda. Jeszcze któryś ze wzmacniających efekt filtrów i… gotowe.. Takich zdjęć, np. z hasztagiem #wroclove, znajdziecie na Instagramie tysiące. Przyznajcie – Wrocław prezentuje się imponująco

Imponująco brzmi też lista inwestujących od początku XXI wieku we Wrocławiu globalnych firm (IBM, Credit Suisse, HP, Dolby, E&Y, Google, Nokia, Opera Software, Qatar Airways, Parker Hannifin, Viessmann, Tieto, Ryanair…). Według firmy doradczej JLL Wrocław już teraz dysponuje dla nich blisko 800 tys. m kw. powierzchni biurowych (Kraków ma ich milion, Warszawa – pięć milionów) oraz najgęstszym w Polsce skupiskiem firm R&D i IT w kilkunastu parkach biznesowych. Miasto jest też polskim „numerem 3” na mapie największych ośrodków biznesu outsourcing. W tym sektorze pracuje tu już 37 tys. osób.

Co sprawia, że wiele porównywalnych wielkościowo miast musi oglądać plecy Wrocławia? Ale też jak to możliwe, że tak znakomitym PR-em cieszy się miasto z pięknie utrzymanym śródmieściem, a odrapanymi kamienicami alternatywnego Nadodrza kilometr dalej czy „wylęgarnią przestępców” – słynnym Trójkątem Bermudzkim ulic Pułaskiego, Traugutta i Kościuszki? Jak to się dzieje, że miasto, które ma bodaj najpiękniejszy dworzec kolejowy w Polsce, dopiero w 2016 roku zamknęło obskurny hangar pod nazwą „Polbus”? No dobrze, wkrótce za miliard złotych otworzy tam nowoczesną galerię handlową Wroclavia wraz z dworcem PKS. Za miliard złotych…

Trudne odzyskanie

Wrocław – miasto-pocztówka. Wrocław – miasto kontrastów. Wrocław – gdzie tradycja miesza się z nowoczesnością. Któregokolwiek z ogranych sloganów użyjemy do opisania wrocławskiego organizmu, w sumie będzie to prawda. Mało które miasto Polski zainwestowało w minionych latach więcej w swoje public relations, mało które porwało się na tak spektakularne inwestycje. Ale też mało które wycierpiało tak wiele w czasach PRL-u, kiedy sukcesywnie pomijano je w rozdzielanym z Warszawy budżecie. Partyjni notable z PZPR latami „karali” Wrocław za jego niemieckość, germańską historię, która tak mocno kojarzyła się komunistom-patriotom z obracającymi Polskę w perzynę hitlerowcami. O to Wrocław ma do Warszawy żal. Nie pomaga mocne tu przekonanie, że stolicę z powojennych ruin dźwignęły cegły z rozbieranych budynków dawnego Breslau (niemiecka nazwa Wrocławia stosowana do 1945 roku).

Jeszcze w XXI wieku centrum Wrocławia straszyło wypalonymi w czasie wojny ruinami (okolice Kiełbaśniczej), a do niedawna miasto nie miało nawet cywilizowanego połączenia kolejowego czy drogowego ze stolicą. W roku 2017 nareszcie zmodernizowana trasa kolejowa pozwala na docieranie pociągiem Pendolino bezpośrednio do Warszawy (a nie trasą w literkę „L” przez Poznań), a nowoczesną trasą szybkiego ruchu S8 można pomknąć w kierunku warszawskiej aglomeracji w trzy i pół godziny (a nie, jak dotychczas, w sześć). Oceniając więc Wrocław pod kątem strategicznych inwestycji planowanych z centralnego budżetu, łatwo o wnioski, że dopiero XXI wiek przyniósł stolicy Dolnego Śląska uznanie z warszawskich gabinetów.

Lwowianie pod wodą

Pewnie i tym można tłumaczyć fakt, że dwóch ostatnich prezydentów Wrocławia za punkt honoru postawiło sobie stworzenie z miasta metropolii na miarę XXI wieku. Pierwszym był Bogdan Zdrojewski, za którego kadencji miasto rozbudowało infrastrukturę i zaczęło się pozbywać wstydliwych „wizytówek” z centrum. Za jego rządów miasto przeżyło tragiczny kataklizm – równo 20 lat temu, w lipcu 1997 roku spiętrzone wody Odry wdarły się na ulice. Powódź zniszczyła sporo kwartałów Wrocławia, ale przy okazji zintegrowała jego mieszkańców. A pamiętajmy, że mogli się tu czuć „nowi”, przecież ludność Breslau/Wrocławia wymieniła się po wojnie całkowicie. W miejsce wysiedlonych Niemców trafili tu obywatele ziemi lwowskiej. Stąd ten charakterystyczny, „zmiękczający” akcent w ustach wielu wrocławian…

Na przełomie wieków można było budować miasto od nowa, a jego prawdziwym wizjonerem okazał się od 2002 roku Rafał Dutkiewicz, zyskujący w kolejnych wyborach miażdżące poparcie wśród mieszkańców (nawet 84 proc.). Wrocławianom spodobało się, że w iście sprinterskim tempie zmienił miasto nie do poznania, inwestując w nową architekturę, polepszając komunikację, rozbudowując infrastrukturę.

Po kilku latach Wrocław wyrósł więc nie tylko na lokalnego lidera, ale na miasto, które butnie rzuca rękawicę nie tylko Warszawie, ale też uznanemu Krakowowi i modnemu Trójmiastu. Nie bez znaczenia jest też ogłaszana przy każdej okazji konkurencja z czeską Pragą czy Berlinem (oba miasta w zasięgu ledwie czterech godzin jazdy samochodem).

#WrocLOVE PR

Aktualnie Wrocław to miasto prezentujące się w skali max. Złośliwi twierdzą, że to bardziej PR-owa wydmuszka niż rzeczywistość, ale fakt faktem, miasto aspiruje do porównań z najbardziej rozwiniętymi, a tak podobnymi w klimacie czy charakterze, metropoliami Niemiec czy krajów Beneluksu. Strategia jest prosta: biznes generuje rozwój, a więc biznesu wysokiej klasy powinno być tu jak najwięcej. A dodatkowo warto pokazać miasto przez pryzmat spektakularnych inwestycji wyprzedzających innych o lata świetlne.

I choć w ostatnich latach Wrocław nieco spokorniał, to tu właśnie mamy największy wśród mało popularnych stadion w Polsce (wybudowany za 904 mln złotych gigant na EURO 2012 mieści 42 tys. widzów, ale frekwencja na ligowych meczach bywa marna – rzędu 5-6 tys.). Inne sztandarowe inwestycje to na szczęście już inny kaliber: unikatowe Afrykarium z odtworzonym wewnątrz dusznym i parnym klimatem dla roślin i zwierząt, imponujące Narodowe Forum Muzyki przy pl. Wolności, międzynarodowe lotnisko na zachód od miasta czy trzypasmowa obwodnica autostradowa A8.

Wrocław przyciąga też ofertą kulturalną (m.in. festiwal teatralny Dialog, festiwal filmowy Era Nowe Horyzonty, Literacka Nagroda Europy Środkowej Angelus, Wrocławska Nagroda Poetycka Silesius, festiwal Jazz nad Odrą) i zdobył prestiżowy tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Jako pierwszy zaczął też ściągać do siebie wysokiej jakości biznes IT i R&D. Po drodze zaliczył też jednak kilka porażek, m.in. dwukrotne fiasko organizowania tu wystaw EXPO (2010 i 2012) czy przegrana z Budapesztem w wyścigu o usadowienie siedziby rady zarządzającej Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii.

Biznes kocha Wrocław

Jednak ryzyko promowania miasta jako prężnego ośrodka biznesu opłaciło się. Dziś Wrocław jest jednym z regionalnych liderów na mapie najlepszych destynacji biznesu outsourcing oraz wschodzącą gwiazdą w rankingach najbardziej wyspecjalizowanych technologii. W globalnym rankingu „Best Outsourcing Destinations 2016” awansował o cztery oczka plasując się na 65. pozycji, a wg raportu brytyjskiego „Financial Times” zajmuje szóste miejsce w światowym zestawieniu miast rynków wschodzących.

Spora w tym zasługa dostarczycieli „świeżej krwi” na wrocławski rynek pracy – uniwersytetów: Wrocławskiego i Ekonomicznego oraz Politechniki Wrocławskiej. Według analiz Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL) – mającej siedzibę we Wrocławiu organizacji reprezentującej nowoczesne usługi dla biznesu w Polsce, wspomniane uczelnie są w stanie zasilić miejscowych pracodawców liczbą nawet kilkunastu tys. absolwentów w ciągu najbliższych lat.

Co ciekawe, podobnie jak inne polskie miasta, obudzone dość niespodziewanie koniunkturą, nie ma typowych dzielnic biznesowych. Biurowce rozsiane są po różnych częściach miasta, ale wśród nich miasto ma jeden, którym może pochwalić się szczególnie: to widoczna praktycznie zewsząd falliczna, 205-metrowa wieża kompleksu Sky Tower, którego inwestorem jest pochodzący stąd miliarder Leszek Czarnecki (część biurowa budynku B2 Sky Tower mieści biura do 20. piętra).

W innych lokalizacjach biznes tętni równie ożywczo: Wojdyła Business Park, Grunwaldzki Center oraz Green Towers (oba Skanska), Bema Plaza, Quattro Forum, Wrocławski Park Biznesu, Silver Forum, Aquarius Business House I, Centrum Biurowe Globis Wrocław, Centrum Orląt – to najważniejsze biurowe adresy Wrocławia. Ale hype na kolejne biurowce w mieście trwa nadal. Ostatnimi nabytkami są m.in. Nicolas Business Center (św. Mikołaja), kompleks Business Garden Wrocław (Legnicka) obok dworca Wrocław-Mikołajów, Sagittarius Business House (Sucha), Nobilis Business House (Curie-Skłodowskiej/Reja), Green 2Day przy ul. Szczytnickiej, Retro Office House przy centrum handlowym Arkady oraz najwyższy biurowiec miasta pod nazwą Wielka 27 (ma mieć 64 metry wysokości).

Aktualnie rewitalizowane są najmocniej zaniedbane osiedla: Nadodrze, Leśnica, Psie Pole, wkrótce wspomniane Przedmieście Oławskie (Trójkąt Bermudzki). Mają się przekształcić w nowoczesne dzielnice pełne spacerowych szlaków, biur i apartamentów. Jak będzie – czas pokaże. Na razie w prężnie promującym się, choć dość przeszacowanym mieście żyje się nieźle. 20 lat po wielkiej powodzi w rozmaitych barometrach i rankingach życia w miastach Wrocław plasuje się w środku stawki. Choć wg m.in. badań socjologa Pawła Kubickiego, w swych emocjach wobec miejsca, w którym żyją, wrocławianie bardzo różnią się np. od krakowian. Mieszkańcy Krakowa identyfikują się z jego dzielnicami (jestem z Podgórza, pochodzę z Huty, urodziłem się na Kazimierzu). Wrocławianin, jako „ten nowy”, powie zawsze: jestem z WRO/pochodzę z WRO/urodziłem się we WRO/kocham WRO.

 

Rafał Romanowski

Dziennikarz, publicysta, podróżnik, wykładowca i szkoleniowiec w jednym. Pisze głównie dla „Gazety Wyborczej” o polityce, nowych trendach, social media, lotnictwie, różnych krajach globu. Wykłada dziennikarstwo na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego i w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera. Podróżował m.in. przez: Malezję, Sri Lankę, Namibię, Tajlandię, Syrię, Chiny, Liban. Współautor dwóch książek o Krakowie oraz bloga Miastaiuczucia.pl. Aktywny na Twitterze jako @FkrutceCom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *