Sen o IT

O Javie na jawie śnią wszyscy, którym marzą się wielkie zarobki w IT. Czy jednak na każdego informatyka czekają kokosy? I czy do tego raju można dostać się po błyskawicznym kursie programowania? O pracy w branży IT opowiada Edyta Pawka, konsultant w Dziale Rekrutacji Advisory Group TEST Human Resources.

Programowanie. (fot. P. Banasik)

Dokładnie 175 lat temu napisano pierwszy program komputerowy. Trudno w to uwierzyć? Jeszcze trudniej, gdy okazuje się, że zrobiła to kobieta! To właśnie w październiku 1842 roku Ada Lovelace zapisała algorytm, który miał być użyty w maszynie analitycznej jej przyjaciela. Maszyna nigdy nie powstała, jednak Lovelace została uznana po latach za pierwszą programistkę. Wtedy nikt jeszcze nie przypuszczał, że dwa wieki później programowanie będzie jednym z najlepiej opłacanych zajęć.

– Pensje w IT są wysokie i to w najbliższym czasie na pewno się nie zmieni. Absolwenci kierunków informatycznych mogą liczyć na to, że ich pierwsze wynagrodzenie będzie wynosić około 4,5–5 tys. zł brutto, a specjalistom z dłuższym stażem na konto każdego miesiąca wpływa kilkanaście tysięcy złotych. Trzeba jednak pamiętać, że firmy w branży IT są wymagające – potrzebują osób z doświadczeniem i konkretnymi umiejętnościami – mówi Edyta Pawka.

O tych najlepszych, wyspecjalizowanych w niszowych językach programowania, walczą headhunterzy, rekrutujący dla największych firm. Ci pracownicy mogą więc najwyżej narzekać na to, że ich skrzynka mailowa wypełniona jest spamem z zaproszeniami na kolejne rozmowy kwalifikacyjne. Nieco trudniej mają jednak ci, którzy stawiają swoje pierwsze kroki na rynku IT. Owszem, ofert jest wiele, ale konkurencja też ogromna, bo osób z podstawową wiedzą z zakresu informatyki i technologii pojawia się coraz więcej. Swoje zasługi w tym ma wysyp błyskawicznych kursów, które obiecują, że w miesiąc, trzy albo sześć zrobią z każdego specjalistę IT.

– Sam przyspieszony kurs pracy nie zagwarantuje. Ale może otworzyć drogę do praktyk czy stażów, gdzie łatwiej będzie rozwijać umiejętności i zdobywać kontakty w branży – mówi specjalista z TEST-u. Dodaje także, że kształcić się można samodzielnie: czytając książki lub blogi programistów, korzystając z webinarów czy biorąc udział w konferencjach i wydarzeniach dla branży IT. Warto pamiętać też, że w tym zawodzie trzeba uczyć się przez całe życie, bo wraz z rozwojem technologii ciągle pojawiają się nowe niezbędne umiejętności.

W trakcie programowania. (fot. P. Banasik / What’s Up)

W ogłoszeniach o pracę niezmiennie króluje Java, zaraz po niej JavaScript. Brakuje też twórców aplikacji mobilnych, programujących w Androidzie czy języku Swift dla iOS. Jeśli ktoś zastanawia się, od jakiego języka zacząć swoją przygodę w IT, powinien jednak nie tylko rozważnie przejrzeć oferty pracy, ale także swój przyszły zawód dostosować do swoich predyspozycji i cech charakteru.

– Niektóre osoby mogą czuć się znudzone pracą cały czas nad jednym projektem, inne będą mogły rozwijać swoją kreatywność, projektując nowe rozwiązania dla klientów. Jeśli ktoś lubi szukać dziury w całym, może spróbować sił jako tester. IT to bardzo pojemna branża, więc trzeba świadomie wybrać swoją ścieżkę rozwoju – tłumaczy Edyta Pawka.

Wielu specjalistów IT odrzuca karierę w wielkich firmach i decyduje się na pracę jako freelancer. Trzeba wtedy liczyć się z tym, że w jednym miesiącu pracy będzie na kilkanaście godzin dziennie, ale w następnym może nie być jej w ogóle. Z umową o pracę jest stabilniej, ale za to ma się mniejszy wpływ na realizowane projekty. – Rynek IT ma naprawdę wiele do zaoferowania i ciągle się rozwija. Twórcy oprogramowania, aplikacji, stron internetowych czy testerzy potrzebni są i w wielkich korporacjach, i w małych firmach. Strach przed tym, że rynek się może wkrótce zapełnić, jest nieuzasadniony – zapewnia Edyta Pawka.

Sami zainteresowani ujawniać tożsamości nie chcą (ach, ci wszechobecni rekruterzy!), ale zapewniają, że w tej branży każdy może znaleźć coś dla siebie. Ta praca uczy cierpliwości i wytrwałości w dążeniu do celu, a to przecież cechy przydatne zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.

Dagmara Marcinek

Absolwentka dziennikarstwa i filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Kocha stare kino i nowe technologie. O  tym, co piszczy w kulturze pisze w portalu Kulturatka.pl, o polskie filmy dokumentalne dba w KFF Sales&Promotion, a wszystko inne komentuje na twitterze: @_miss_waldorf_. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *