Zabawa na czterech łapach

Mocne postanowienie na 2017 rok to wizyta na siłowni trzy razy w tygodniu? A może chcesz więcej czasu spędzać aktywnie na powietrzu? Świetnie, bo twój pies także o tym marzy. I to nawet jeśli wydaje ci się, że jest najdoskonalszym wcieleniem słowa „kanapowiec”.

 

Nawet leniwe czworonogi, a już na pewno w szczenięcym okresie, z zazdrością obserwują dzieci na placu zabaw. Z chęcią same potaplałyby się w piaskownicy i pobiegały ze swoimi psimi sąsiadami, ale często jedyną atrakcją codziennego spaceru przez osiedle jest slalom między koszami na śmieci czy skok przez ławki. I to tylko wtedy, gdy wokół nie ma dwunogich istot, które mogłyby się przestraszyć lub poczuć niekomfortowo z powodu rozpędzonego czworonoga.

 

Dłużej tak być nie musi, gdyż pod koniec grudnia na osiedlu 2. Pułku Lotniczego w Czyżynach uruchomiono pierwszy w Krakowie plac zabaw dla psów. Brzmi zabawnie? Przecież psy mają już swoich fryzjerów, hotele, wybiegi czy samoobsługowe myjnie, dlaczego więc nie miejsce, gdzie mogą się trochę wyszaleć? – Będzie to coś więcej niż wybieg, będzie to strefa relaksu i strefa sportu. Dla zwierząt i dla nas wszystkich – zapowiadał przed otwarciem placu Paweł Meysztowicz z zarządu dzielnicy XIV. Dodał także, że nie jest to inwestycja deweloperska, ale projekt, który ma poprawić jakość życia mieszkańców dzielnicy.

 

– Moja sześcioletnia córka jest zachwycona placem zabaw i nie chce wracać do domu. Nie wiem tylko, czy nasz pies wytrzyma tyle ćwiczeń, ile mu wymyśla, bo do tej pory raczej się nie przetrenowywał – śmieje się mieszkanka Czyżyn. Plac zabaw już w pierwszych dniach okazał się atrakcją nie tylko dla zwierząt, ale i dla ich właścicieli, którzy obserwując bawiące się psy, pielęgnują sąsiedzkie znajomości. Zasadzono tu drzewa, a na wiosnę wyrośnie nowa trawa i cała przestrzeń stanie się jeszcze przyjemniejsza.

 

Ale już teraz czworonogi w Czyżynach mogą zakopywać skarby w piaskownicy, korzystać z huśtawek wagowych, skakać przez obręcze, wspinać się na stożki czy biegać między słupkami. Są też tory przeszkód: dla małych piesków i osobny dla większych zwierząt, które dużymi susami mogą pokonywać kłody drewna czy spore kamienie. – Na razie moja Lisa trochę nieufnie podchodzi do tych wszystkich przeszkód, ale myślę, że wkrótce się oswoi i będziemy tu spędzać dużo czasu – mówi Aneta, właścicielka czteroletniego kundelka.

 

To nie pierwsze miejsce w Krakowie, gdzie psy mogą bezkarnie hasać. Istnieje tutaj już sześć wybiegów dla psów, m.in. przy ulicy Strzelców, Prądnickiej, Tomickiego czy na os. Dywizjonu 303. Oprócz przestrzeni do biegania, w większości z nich znajdują się ławeczki oraz kosze na nieczystości. W Parku Krowoderskim i przy Armii Krajowej wybiegi wyposażone są także w małe tory przeszkód.

 

Okazuje się więc, że nie trzeba uciekać za miasto, by pies mógł swobodnie poszaleć na większej przestrzeni niż salon mieszkania w bloku. A przy okazji nauczyć się paru sztuczek i zaprzyjaźnić z innymi zwierzętami. Jest zimno i jest smog? Za chwilę wiosna przegoni te wymówki, ale wcześniej może zrobić to radość waszego pupila.



Dagmara Marcinek







Zapisz się do naszego newslettera




©2015 What's Up Magazine - wszelkie prawa zastrzeżone

What's Up?

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco.