W teatrze nie ma rzeczy niemożliwych

Lalki na scenie wypełnionej wodą, fruwający tancerze, widowiskowe akrobacje czy multimedialne projekcje połączone z tańcem – festiwal Materia Prima już po raz czwarty pokaże, że dla teatru nie ma rzeczy niemożliwych.

 

– Festiwal Materia Prima powstał jako mój bunt przeciwko brzydocie w polskim teatrze: brzydocie estetycznej i brzydocie wartości – mówi Adolf Weltschek, dyrektor teatru Groteska oraz dyrektor artystyczny festiwalu. I dlatego program Materii Primy został przygotowany tak, by spektakle były nie tylko wysmakowane i zdumiewające wizualnie, ale także niosły głębsze przesłanie, którego interpretacja zależy tylko od widza.

 

Materia Prima wykorzystuje podstawowe tworzywa teatru: aktora, muzykę i plastykę. Słowo pojawia się tylko w służbie estetycznej strony spektaklu. – W przeciwieństwie do teatru dramatycznego, teatr formy nie próbuje wbijać ludziom do głowy jedynej prawdy czy nachalnie prezentować swojej wizji rzeczywistości. Zamiast tego pozwala im swobodnie żeglować pośród sensów – dodaje dyrektor.

 

Multum form

 

Podczas festiwalu Materia Prima nie żegluje się jednak tylko po sensach ukrytych w plastycznych wizjach, ale odbywa się także podróż między różnymi odmianami teatru formy. W Krakowie będzie okazja do zobaczenia zarówno teatru cieni, przedstawień lalkowych, spektaklów tańca, jak i cyrkowych feerii.

 

Jeśli chcesz zobaczyć coś, co wbija w fotel, a szczękę przytwierdza do ziemi, koniecznie wybierz „La Verità” przygotowane przez Compagnia Finzi Pasca. Choć wielu osobom nazwisko Daniele Finzi Pasca niewiele mówi, sporo mówią już wydarzenia, które wyreżyserował. To on stoi za ceremonią otwarcia i zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w Turynie i Soczi oraz sukcesem Cirque de Soleil. Olśniewające widowisko to surrealistyczna opowieść oparta na twórczości Salvadora Dalego.

 

Jeśli natomiast nie przerażają cię deadline’y, ale chcesz poczuć dreszczyk emocji, idealną propozycją jest holenderska produkcja „Horror”. Spektakl to zabawa konwencją filmowego horroru, gra kultowymi cytatami i korowód efektów specjalnych – tyle, że zamiast w kinie, tu wszystko rozgrywa się na żywo, co gwarantuje jeszcze silniejsze emocje.

 

Niezapomnianym przeżyciem będzie występ NoGravity Dance Company – włoskiego zespołu, który wzbudził sensację wśród publiczności poprzedniej edycji festiwalu. Emiliano Pellisari odwoła się w nim do włoskiej tradycji „il teatro delle meraviglie”, czyli teatru cudów. Artyści wykonają taniec w powietrzu, kilka metrów nad ziemią. Po raz kolejny więc Materia Prima udowodni, że grawitacja w teatrze nie istnieje.

 

– „Aria” to fenomenalna rzecz, coś co zdumiało widownię. Wszyscy zadawali sobie pytanie: jak oni to robią? Jak to możliwe? A oni po prostu latają w powietrzu, bez grawitacji, bez siły ciążenia, i przy okazji robią wspaniały przeestetyzowany spektakl – komentuje dyrektor festiwalu.

 

Natomiast ci, którzy nawet po wyjściu z pracy tęsknią ze ekranem swojego komputera, powinni wybrać się na spektakl „Pixel”, w którym teatr łączy się ze światem multimediów. Choreografia współgrająca z interaktywnymi projekcjami to zjawisko, które często widzimy na koncertach topowych gwiazd muzyki pop, ale rzadko na scenach polskiego teatru.

 

Multi-kulti

 

Codzienność w korporacji przyzwyczaja do obserwowania różnych kultur w miejscu pracy, dlaczego więc nie zobaczyć się z nimi również w teatrze? Na festiwalu Materia Prima pojawią się spektakle czerpiące z mnóstwa teatralnych tradycji, przygotowane przez artystów z różnych stron świata: od Stanów Zjednoczonych, przez Francję czy Litwę, aż po Wietnam.

 

To artyści z Wietnamu postawili przed organizatorami festiwalu największe wyzwanie – do zaprezentowania ich spektaklu lalkowego w Centrum Kongresowym ICE trzeba zbudować na scenie basen. Lalki grające w wodzie to w tym azjatyckim kraju tradycja sięgająca aż XI wieku i spektakli granych na… polach ryżowych.

 

Jednak sztuka Dalekiego Wschodu to nie tylko sceneria, którą trudno stworzyć w teatrze, ale także niezwykły kunszt i forma stojąca przed treścią. Perfekcja jest tam wpisana w filozofię życia, i takie dopracowane do ostatniego szczegółu formy zobaczymy w lutym w Krakowie.

 

W czasie festiwalu dojdzie także do symbolicznego połączenia dwóch wrogich sobie krajów. Amerykański spektakl o X-wiecznej Persji to teatr cieni zamieniony w widowiskową produkcję. Obraz kreowany na żywo, wykorzystujący technikę teatru cieni i filmu, przygotują nie tylko twórcy z USA, ale także pochodzący z Iranu kompozytorzy Ramin Torkian i Azam Ali Loga, którzy oczarują orientalną muzyką.

 

Maksimum wrażeń

 

To oczywiście nie wszystko, bo cały program Festiwalu Materia Prima to aż dziesięć spektakli. W większości są one po raz pierwszy pokazywane w Polsce i reprezentują najciekawsze prądy, które pojawiły się w światowym teatrze formy w ostatnich dwóch, trzech latach.

 

– Festiwalowe przedstawienia wydobywają potencjał ukryty w człowieku. Pokazują, jak nieograniczona jest ludzka wyobraźnia i możliwość tworzenia. Festiwal powstał z głodu teatru, który zaspokaja wszystkie zmysły i potrzebę twórczego relaksu – tłumaczy Adolf Weltschek. – Jesteśmy pewni, że ze spektakli wyjdziecie nasyceni.

 

Jeśli więc po całym dniu pracowitego stąpania mocno po ziemi chcesz się od niej trochę oderwać, daj się porwać spektaklom, które pokonują siłę grawitacji, ograniczenia ludzkiego ciała i przekraczają granicę wyobraźni.

 

fot. Compagnia Finzi Pasca „La Verità” © Viviana Cangialosi/Compagnia Finzi Pasca



Dagmara Marcinek







Zapisz się do naszego newslettera




©2015 What's Up Magazine - wszelkie prawa zastrzeżone

What's Up?

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco.