Zainwestuj w M

Ryzyko – małe. Korzyści – znaczne. Koszt – umiarkowany. Kupno mieszkania na wynajem to prawdziwy hit ostatnich miesięcy. Specjalnie dla was sprawdzamy ten model biznesu w naszym raporcie.

W tym miesiącu postanowiliśmy się przyjrzeć najnowszemu trendowi na rynku mieszkaniowym, czyli inwestycjom w kupno mieszkań na wynajem. Choć pozornie nie brzmi to rewolucyjnie, śmiało można stwierdzić, że coraz więcej osób decyduje się na tego rodzaju ruch biznesowy. Ba, są nawet tacy, którzy kupują po dwa, trzy mniejsze mieszkania od dewelopera i traktują ten zakup jak lokatę.

 

Opcji jest mnóstwo. Podpowiadanie, która byłaby najlepsza, mija się z celem. Wszystko zależy bowiem od zasobności naszego portfela, zdolności kredytowej, planów na przyszłość, koniunktury na rynku czy sytuacji ekonomicznej kraju. Przyjrzyjmy się zatem wszystkim parametrom po kolei.

 

Najbardziej ogólne parametry: koniunktura na rynku oraz sytuacja ekonomiczna państwa. W dość dynamicznych czasach, w jakich przyszło nam żyć, inwestycja w środek trwały, czyli nieruchomość, jawi się jako jedna z najbardziej stabilnych i bezpiecznych. Pomijając krańcowe czynniki, jak wojny czy kataklizmy, własne metry kwadratowe to – zwłaszcza dzisiaj – najpewniejsza lokata kapitału.

 

Spadki na rynku mieszkań raczej nam nie grożą, ale nie ma też co liczyć na spektakularne wzrosty. Jest za to pewna coroczna zwyżka wartości. Cenowy boom, jaki Polska przeżywała jeszcze w okolicach 2007 roku, skończył się wraz z nadejściem tsunami amerykańskiego kryzysu. Nadeszły czasy stabilności cen i atrakcyjnych inwestycji na rynku coraz lepszych jakościowo mieszkań.

 

Własne mieszkanie to własne mieszkanie i kropka. Miesięczny koszt raty kredytu za własne lokum nie jest bardzo wysoki, a w razie czego w sprzyjającym okresie mieszkanie można po prostu spieniężyć. Według prognoz w tak prężnie rozwijającym się biznesowo i turystycznie mieście jak Kraków czeka nas kilkanaście lat prosperity. Tu płynnie przechodzimy do kolejnych parametrów, czyli cen, zdolności kredytowej oraz naszych planów na przyszłość.

 

Patrząc obecnie na mapę inwestycji mieszkaniowych w Krakowie można śmiało stwierdzić, że nowych mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach na pewno na rynku nie zabraknie. Przekładając cenę za metr na comiesięczną ratę kredytu oraz kwoty najmu lokali w Krakowie łatwo dojść do dość oczywistych wniosków: kupno mieszkania na wynajem po prostu bardziej się opłaca. Zaraz po podpisaniu aktu notarialnego i wyposażeniu mieszkania, można taki lokal wystawić na rynku najmu. I wówczas z płaconych nam środków za najem spłacać ratę w banku, a nawet zostawiać sobie resztę na inne wydatki.

 

Kto wynajmie od nas mieszkanie na nowym osiedlu? Tacy sami ludzie jak my – pracownicy sektora centrów usług, ekspaci z całego świata, coraz bardziej zasobni (bo pracujący) studenci. Tylko w 2015 roku trend kupowania mieszkań do późniejszego wynajmu wzrósł w Polsce o 18 proc. Z badań wynika, że czas naszej największej aktywności zawodowej (23–36 lat) bez problemu wystarczy, aby spłacić większość zadłużenia na hipotece. Mówiąc w skrócie: mieszkasz w jednym mieszkaniu, a wynajmujesz drugie, bądź mieszkacie we dwoje w jednym mieszkaniu, a drugie zarabia na siebie i na waszą przyszłość.

 

Bardzo popularnym modelem jest również zakup mieszkania na wynajem krótkoterminowy na zasadzie np. aparthotelu czy apartamentu w serwisie Airbnb. W pierwszym przypadku zakupione mieszkanie powierzamy w zarząd operatorowi, który zarabia na jego wynajmie turystom czy biznesmenom, płacąc nam co miesiąc stały czynsz. Takich inwestycji, gdzie klienci od razu podpisują umowy kupna łączonego z późniejszym najmem/dzierżawą przez operatora, jest w tym momencie w Krakowie co najmniej kilka.

 

W drugim – to ty sama/sam decydujesz, jak prowadzić biznes wynajmu przez serwis Airbnb. Twoje mieszkanie wystawione jest jako oferta na krótkoterminowy pobyt, a goście spotykają się z tobą jedynie po to, aby zabrać bądź oddać klucze. Oczywiście, pozostaje kwestia zajmowania się lokalem w przerwach między wizytami gości – zmiana pościeli, sprzątanie, mycie okien, konserwacja.

 

Za to zyski – zwłaszcza w sezonie – mogą zaskoczyć nawet największych malkontentów. Zawsze tego typu serwis można powierzyć zaprzyjaźnionej bądź zatrudnionej do tego osobie, która zadba o wszystko, wypisze gościom rachunek i pobierze pieniądze.

 

Co sprytniejsi zarabiają jeszcze inaczej: kupują mieszkania, które od razu wynajmują krakowskim firmom, aby te lokowały tam swoich czasowych pracowników, menedżerów z zagranicy, gości specjalnych. „Przebicie” w tym biznesie jest jeszcze większe, choć – inaczej niż w wypadku wynajmu od operatora aparthotelu – wszystko zależy od natężenia przyjazdów gości.

 

Z wyliczeń analityków rynku nieruchomości wynika, że 60–70 proc. wartości zakupionego mieszkania może się nam zwrócić w ciągu pierwszych lat wynajmu. Ale nie tylko o zwrot kosztów chodzi, chodzi także o naszą przyszłość. W końcu kupujemy mieszkanie, które za, powiedzmy, dziesięć lat będzie można przeznaczyć na potrzeby własnej rodziny bądź sprzedać. W pewnym sensie więc to inwestycja nie tylko atrakcyjna biznesowo, ale też sprofilowana pod nasze potrzeby.

 

Warto już na wstępie poszukać optymalnej propozycji zarówno pod względem lokalizacji, jak i standardu czy rozkładu pomieszczeń. Poszukiwania można rozpocząć od mocniej zurbanizowanych terenów, np. na Klinach, podmiejskiej zabudowy (np. w Sidzinie) bądź na Prądniku Czerwonym (np. osiedle #dobrego przy ul. Dobrego Pasterza), gdzie znajdziemy ciekawe mieszkania.



Wiktor Urbański







Zapisz się do naszego newslettera




©2015 What's Up Magazine - wszelkie prawa zastrzeżone

What's Up?

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco.