Ręka na giełdowym pulsie

Według zestawienia Narodowego Banku Polskiego w drugim kwartale 2015 roku polskie gospodarstwa domowe ulokowały w akcjach notowanych na giełdzie spółek 43 miliardy 847 milionów zł. Wiele osób grających na GPW trzyma rękę na pulsie i wnikliwie analizuje rosnące bądź malejące słupki. Pozostałym tętno podskakuje dopiero, gdy orientują się, że ich akcje gwałtownie spadają. Ale wtedy często jest już za późno, by wyjść z tego cało. Squaber to narzędzie przydatne zarówno tym pierwszym, jak i tym drugim.

Squabera stworzyła czwórka znajomych: Przemysław Zając, Marcin Tuszkiewicz, Piotr Baron i Wojciech Frycz. – Trójka z nas studiowała na kierunkach związanych z rynkiem finansowym. Inwestowaliśmy też swoje pieniądze na rynkach finansowych i zauważyliśmy, że w Polsce brakuje narzędzi, które mogą w tym pomóc – mówi Przemysław Zając, CEO w firmie Investio Sp. z o.o.

 

Narzędzia postanowili więc stworzyć sami, przeznaczając na ten cel swoje oszczędności. Interaktywną platformę edukacyjną Investio.pl, uczącą zasad funkcjonowania na rynku FOREX, założyli w 2011 roku, jeszcze podczas studiów. Użytkownicy Investio.pl mogą korzystać z webinariów, szkoleń czy narzędzi wspomagających i automatyzujących handel, a także dzielić się swoimi doświadczeniami i pomysłami na transakcje. Serwis okazał się sukcesem (do tej pory zarejestrowało się tam już 10 tys. osób), co zachęciło twórców, by pójść krok dalej. Tym krokiem był Squaber.

 

W dużym skrócie: Squaber to aplikacja dostarczająca alerty i powiadomienia giełdowe, dzięki czemu nawet „niedzielni” inwestorzy mogą być na bieżąco z tym, co dzieje się na rynku finansowym, by móc w odpowiednim momencie reagować na zmiany na GPW. Wystarczy wybrać spółki ze swojego portfela, a program sam będzie nas na bieżąco informował, że należy rozważyć kupno lub sprzedaż akcji.

 

Aplikacja na podstawie specjalnie stworzonych algorytmów mówi o aktualnych trendach, określa stabilność spółek czy sugeruje, które w najbliższym czasie mogą okazać się wyjątkowo interesujące. To nie koniec możliwości Squabera. Do tego dochodzą szczegółowe analizy, monit mediów, webinaria czy pomoc indywidualnego opiekuna.

 

Nad uzupełnianiem programu o kolejne funkcje czuwa obecnie około 20 osób, pracujących w biurach w Krakowie i Katowicach. Na Śląsku, ze względu na dobre zaplecze specjalistów z branży finansowej, tworzone są treści Akademii Investio, a także opracowywane i testowane algorytmy Squabera. Natomiast biuro w Małopolsce, gdzie jest większy jest dostęp do pracowników IT, odpowiada za technologiczną część aplikacji. Kraków jest również miastem, w którym prężnie rozwijają się startupy, więc to tutaj znajduje się główna siedziba firmy.

 

Motywacją do udoskonalania Squabera jest na pewno wsparcie finansowe od funduszu venture capital Black Diamond Fund, który zainwestował w firmę 2,1 miliona złotych. Do pracy nad aplikacją zachęcają także opinie użytkowników, których w serwisie jest już ponad 6 tysięcy.

 

– Cały czas pracujemy nad zwiększaniem bazy naszych klientów. Ważny jest dla nas feedback, który od nich otrzymujemy. Dzięki temu możemy ciągle rozwijać naszą aplikację, uzupełniać ją o istotne funkcje – mówi założyciel Squabera. Na razie firma koncentruje się nad rozwojem programu w Polsce, ale myśli powoli o wkroczeniu na rynek amerykański. – To jednak zupełnie inne realia i dużo większy rynek, więc chcemy poczekać z tym, aż stworzymy produkt w pełni nas i klientów satysfakcjonujący. Myślenie o podbiciu Stanów Zjednoczonych naszą aplikację to także konieczność zakupu dostępu do dodatkowych danych – wyjaśnia Przemysław Zając.

 

Kto wie, może w przyszłości wszystkie wilki z Wall Street będą czekać na alerty od Squabera?



Dagmara Marcinek







Zapisz się do naszego newslettera




©2015 What's Up Magazine - wszelkie prawa zastrzeżone

What's Up?

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco.