Witaj w krainie klocków

Nowoczesne lotnisko, stacja kolejowa na Dzikim Zachodzie czy odległa galaktyka Gwiezdnych Wojen – konstruując światy z klocków LEGO, jedynym ograniczeniem jest twoja wyobraźnia... i liczba elementów, ale tych w Klockoladzie na pewno nie braknie.

 

Nazwa LEGO pochodzi od duńskiego zwrotu „Leg godt” znaczącego „baw się dobrze”, natomiast po łacinie ten wyraz znaczy po prostu „składam”. Idea klocków LEGO jest więc prosta – bawić się dobrze łącząc ze sobą kolejne plastikowe elementy. Do tej pory z tego pomysłu na zabawę skorzystało już 400 milionów ludzi na całym świecie!

 

Firma LEGO, która produkuje obecnie 19 miliardów kolorowych elementów rocznie, wystartowała w 1932 roku i na początku zajmowała się produkcją m.in. drabin, desek do prasowania czy drewnianych zabawek. Dopiero w 1958 roku opatentowała klocki, jakie znamy dziś. Dwadzieścia lat później do tych cegiełek dołączyły sympatyczne ludziki z żółtymi głowami i wtedy LEGO-szał ruszył na dobre. Powstawały kolejne tematyczne zestawy: do budowania pojazdów kosmicznych, pirackich statków czy średniowiecznych zamków, a parki rozrywki zwane Legolandami zaczęły przeżywać oblężenie.

 

Polska nie doczekała się swojego Legolandu. Nic jednak straconego! Pod koniec października przy al. 29 listopada w Krakowie ruszyło Centrum Nauki i Zabawy Klockoland – ponad 600 m kw. interaktywnej ekspozycji, której zbudowanie zajęło 3300 godzin. – Moja przygoda z LEGO zaczęła się na studiach, gdzie prowadziłem zajęcia dla dzieci z automatyki i robotyki w oparciu o zestawy LEGO. Jakiś czas później postanowiliśmy na bazie klocków stworzyć wystawę, która zawitała do największych miast Polski. Stacjonarne centrum było tylko kwestią czasu, bo daje możliwość przygotowania lepszych i ciekawszych atrakcji – mówi Łukasz Zakrzewski, właściciel i pomysłodawca Klockolandu.

 

Założyciele podkreślają, że Klockoland nie jest zwykłą wystawą. Wszystkie obiekty są interaktywne, więc zarówno dzieci, jak i dorośli będą się dobrze bawić sterując postaciami z bajek i zwierzętami oraz testując pojazdy na specjalnych torach czy zjeżdżalniach. Niektóre z instalacji zawierają nawet kilka tysięcy elementów! Jest też robot, który sam układa kostkę Rubika, walczący ze sobą zawodnicy sumo, statki pływające po prawdziwej wodzie i oczywiście zdalnie sterowane pociągi. One, jak twierdzi właściciel, są hitem centrum zarówno wśród najmłodszych, jak i najstarszych gości centrum.

 

Dzieciaki, którym nie wystarczy sterowanie robotami LEGO, w Strefie Budowy mogą same stworzyć swoje eksponaty z LEGO Duplo, Classic czy Technic. Mali konstruktorzy mogą wziąć także udział w warsztatach, na których nauczą się budować interaktywne pojazdy i postaci. Klockoland to również dobre miejsce do świętowania urodzin – animatorzy zorganizują konkursy na najwyższą klockową wieżę, najładniejsze zwierzątko czy najszybszy LEGO-samochodzik.

 

Dużo świątecznych niespodzianek czeka na odwiedzających Klockoland w grudniu. W specjalnej strefie Fabryka św. Mikołaja będzie można wziąć udział w wyścigach zdalnie sterowanych wyścigach reniferów czy wraz z elfami pomóc w produkcji zabawek. Świąteczną atmosferę poczujemy także dzięki ubieraniu wielkiej, trzymetrowej, oczywiście stworzonej z LEGO, choinki.

 

Jeśli więc sądzisz, że w dobie gier wideo sztuka budowania z klocków LEGO jest wciąż żywa, zwłaszcza wśród dzieci, to niezawodny znak, że jesteś AFOL-em! A to właśnie AFOL-e, czyli Adult Fan of LEGO, odpowiedzialni są za przygotowanie eksponatów Klockolandu. Na stworzenie obecnych instalacji poświęcili prawie 1,5 roku. – To jednak nie koniec, mamy tyle przestrzeni, że wkrótce będziemy dokładać nowe obiekty. Jakie? Nie chcę jeszcze zdradzać, ale zapewniam, że mamy kilka asów w rękawie – zachęca Łukasz Zakrzewski.



Dagmara Marcinek







Zapisz się do naszego newslettera




©2015 What's Up Magazine - wszelkie prawa zastrzeżone

What's Up?

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco.