Na co liczysz?

– Mam 38 lat, to mój dziesiąty projekt i pierwszy, który się powiódł – opowiada Mateusz Mucha, twórca krakowskiego start-upu Omni Calculator. Po chwili rozmowy wiem już, że policzymy nie tylko wiek oraz biznesowe sukcesy i porażki. Policzymy świat.

Kasia Roniak, Mateusz Mucha i Jacek Staszak z Omni Calculatora. (fot. P. Banasik)

Umówiliśmy się na kawę, ale pewnie gdybyśmy spotkali się w pizzerii, Mateusz bez problemu policzyłby, który rozmiar pizzy jest najbardziej opłacalny. A w zasadzie uczyniłby to Omni Calculator, dla którego porównanie cen i średnicy pizzy to bułka z masłem. A gdybyśmy zapalili albo wypili coś mocniejszego, kalkulator oszacowałby, ile życia jeszcze przed nami, jeśli nie rzucimy używek. Policzy, ile schudniemy podczas spacerów albo w czasie seksu. I wiele, wiele więcej.

W świecie pełnym liczb wszyscy lubimy historie, więc Mateusz Mucha opowiada swoją. – Zacząłem od kalkulatora miłości, który opracowałem, ucząc się programowania w php: wpisywało się imiona partnerów, a wynikiem była procentowa szansa na stworzenie udanego związku – śmieje się Mateusz. Żartobliwy pomysł chwycił na tyle, że korzystało z niego nawet dziesięć tysięcy osób dziennie, można więc było wziąć się do liczenia poważnych rzeczy.

Twarde dane zamiast emocji

– Drugim krokiem był kalkulator procentowy, w którym można było liczyć w dowolnym kierunku, określając VAT, marżę, narzut czy rabat. Pomysł szybko wypalił, a ja trafiłem do akceleratora start-upowego Axel Springer Plug and Play – wspomina Mateusz Mucha. Produkt zdobywał pierwsze miejsca w sklepach z aplikacjami mobilnymi, dlatego powstał kolejny pomysł. – Zamiast liczyć kilka problemów, rozwiążmy je wszystkie. Jak Chuck Norris, który potrafi zrobić wszystkie pompki – dodaje twórca Omni Calculatora.

W porządku – może nie wszystkie problemy da się od razu rozwiązać, ale warto próbować poradzić sobie z tymi, które da się policzyć. Wszech Kalkulator pozwala zastąpić emocje czy intuicję w podejmowaniu decyzji twardymi danymi numerycznymi. Projekt powstał w marcu ubiegłego roku i od tamtego czasu zanotował już blisko półtora miliona wizyt. – Liczba odbiorców podwaja się mniej więcej co cztery miesiące, więc upragniony przez wszystkie start-upy wykres „kija hokejowego” u nas wspina się coraz wyżej w coraz krótszym czasie – zdradza Mucha. Konkurencja jest, ale trochę śpi, a trochę nie ma czasu na bawienie się takimi rzeczami – Google ma kilkadziesiąt prostych kalkulatorów, ale za bardzo tej bazy nie poszerza. Inne branżowe lub wielobranżowe produkty wyglądają, jakby zatrzymały się kilkanaście lat temu.

Kasia Roniak, Mateusz Mucha i Jacek Staszak z Omni Calculatora. (fot. P. Banasik)

Seks i spalanie pączków

Omni Calculator oferuje trzy grupy kalkulatorów. Pierwsza z nich – przez Mateusza nazywana „nudną” – pozwala korzystać z gotowych wzorów na obliczanie codziennych problemów z zakresu matematyki, finansów, fizyki, chemii czy statystyki. Druga grupa to kalkulatory „medialne”, które dobrze reklamują brand i sprzedają się w mediach. – Obliczyliśmy, ile seksu trzeba uprawiać, żeby spalić pączka w tłusty czwartek, o czym napisał „Playboy” – opowiada CEO Omni Calculatora. – Policzyliśmy, ile będzie kosztował mur Donalda Trumpa i co można by za to załatwić (np. posadzić ponad 200 milionów drzew czy wydać 7,3 mld posiłków dla bezdomnych) i sprawdziliśmy, ile książek przeczytalibyśmy, ograniczając czas spędzany na Facebooku.

Nic dziwnego, że media podłapują takie smaczki bardzo chętnie. Każdy chciałby wiedzieć, co kupi sobie za rok, jeśli w tej chwili rzuci palenie, albo ile pożyje z uzależnieniem od heroiny (sprawdzałem, nie jest dobrze). Ale jest parę rzeczy, do których obliczenia nie znalazłem odpowiedniego narzędzia. – To trzecia grupa w naszej ofercie: kalkulatory tworzone przez użytkowników, którzy mogą dostosować je do swoich wymagań – uzupełnia ofertę Mateusz Mucha. Każdy będzie mógł w prosty sposób wprowadzić zmienne wejściowe i dokonać obliczeń interesującego go zagadnienia.

Komu kalkulator, komu?

Omni Calculator to – oprócz założyciela – jeszcze cztery osoby: Daniel – programista, Bogna – twórczyni kalkulatorów, oraz dwuosobowy „dział marketingu” – Kasia i Jacek. Niedużo jak na tak dobrze rozwijający się biznes, zatrudnienie jednak stopniowo się zwiększa – póki co o deweloperów JavaScript, jednak ich znalezienie na krakowskim rynku programistów nie jest łatwą sztuką. Zwłaszcza jeśli jest się start-upem.

– Są elementy kultury start-upowej, z którymi się utożsamiamy, ale są i takie, do których nam daleko – opowiada Mateusz. Omni Calculator robi rzeczy, których w taki sposób nie robił jeszcze nikt wcześniej, ale innowacyjność widać nie tylko w produkcie, ale także w modelu biznesowym. – Nie szukamy inwestorów, ale utrzymujemy się z reklam, które przy tej skali i odpowiednim targetowaniu pozwalają nam odpowiednio szybko rosnąć. Jednocześnie niekoniecznie odpowiada nam start-upowy hype – mamy w Krakowie fajne środowisko, jednak czasami więcej w nim gadania, niż ciągnięcia do przodu – tłumaczy twórca Omni Calculatora.

Krakowski kalkulator może sobie pozwolić na taką opinię, bo wydaje się, że możliwości zarobkowania w nim nie zabraknie. Obliczeniom często towarzyszy wątek zakupowy: osoba poszukująca kalkulatora betonu najczęściej chce kupić beton, ktoś rozglądający się za mieszkaniem skorzysta z kalkulatora kredytu hipotecznego. Reklamy są więc dobrze sprofilowane i pozwalają dotrzeć do odpowiedniego targetu – ale pomysłów na rozwój jest znacznie więcej.

Omnicalculator.com

Na co liczysz?

– Sprofilowane pod konkretne potrzeby kalkulatory możemy sprzedawać wielkim korporacjom na ich wewnętrzne potrzeby, dzięki czemu będziemy rozwiązywać problemy ludzi w nich pracujących – zdradza Mateusz Mucha. – Możemy wreszcie zająć się sprzedażą konkretnych produktów, np. kredytów hipotecznych. Ale póki mamy u siebie półtora dewelopera – bo jako samouk nie uważam się za profesjonalistę – musimy skupić się nad tym, co dla nas najważniejsze.

O tym, że skupienie na jednym produkcie jest istotne, twórca Omni Calculatora wie jak nikt inny. Przez pięć lat tworzył grę, która ostatecznie okazała się monstrum bez możliwości rozwoju. – Porażki powinny przychodzić szybko: jeśli twój projekt upada po trzech miesiącach, to uczysz się na błędach i jedziesz dalej. Jeśli chodzisz wokół niego przez pięć lat, a on okazuje się klapą – utopiłeś pięć lat życia – podsumowuje swoje inicjatywy Mateusz Mucha. I obiecuje, że to jego ostatni projekt, tym razem udany, który ma szansę rozrosnąć się do naprawdę dużych rozmiarów. – Wcześniej wydawało mi się, że każdy mój kolejny pomysł jest lepszy, dlatego zarzucałem wcześniejszy biznes. Teraz wiem, że to jest to. Szansa jest, bo rynek jest ogromny – każdy z nas przecież coś liczy.

I choć ludowa prawda mówi: umiesz liczyć – licz na siebie, to krakowska firma nieco ją modyfikuje. Chcesz liczyć – licz na Omni Calculatorze.

Piotrek Banasik

Ma aparat, dlatego robi zdjęcia (czasami nawet fotografie). Założyciel atelier fotograficznego BananStudio.pl. Miłośnik jazzu, kotów (w zasadzie kota – Szalika) i tarty ze szpinakiem, fan piłki nożnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *