Improwizacja na wiele tematów

Sacrum Profanum to festiwal, który z powodzeniem zestawia wszelką muzykę alternatywną i eksperymentalną z szeroko pojętą klasyczną – współczesną. Poszukuje, drąży, prowokuje. Chcemy intrygować – mówi kurator festiwalu Krzysztof Pietraszewski.

Rafał Romanowski: Jazz, literatura, dzieci. Sacrum Profanum poszerza ofertę czy zmienia oblicze z festiwalu „trudnych dźwięków” na bardziej przystępny?

Ahat Ili – Siostra bogów (próba). fot. P. Krochmal / www.krochmal.eu / mat. pras.

Krzysztof Pietraszewski: Ewoluujemy. Ale nadal to festiwal, który z powodzeniem zestawia wszelką muzykę alternatywną i eksperymentalną z szeroko pojętą klasyczną – współczesną. Poszukuje, drąży, prowokuje. Chcemy intrygować. Nieustannie zastanawiamy się, gdzie w muzyce przebiega granica między „sacrum” a „profanum”. Postawiliśmy sobie cel: dotrzeć do młodych: licealistów, studentów, absolwentów. Internet nauczył ich współudziału, wpływu, interaktywności. Chcemy na to odpowiedzieć.

Czym wyróżnia się tegoroczna edycja?

Wyróżnia się zarówno koncepcyjnie, jak i muzycznie. Przede wszystkim w tym roku obchodzimy 100-lecie niepodległości, stąd motywem przewodnim jest m.in. hasło NPDLGŁŚĆ. Programowo oznacza to próbę ukazania, jak donośnymi zgłoskami zapisali się w historii światowej muzyki polscy kompozytorzy wszystkichgeneracji i pokoleń. I jak wielką inspiracją są do dzisiaj, m.in. w jazzie, o czym traktuje obszar programu sygnowany hasłem WLNŚĆ. Bo jak jazz, to i wolność improwizacji w free jazzie oraz walka o zburzenie sztywnych granic, ram, blokad między gatunkami. Stworzenie przestrzeni równych szans, co z kolei wiąże się z walką z wykluczeniem, czyli m.in. o prawa kobiet. I co w uchwalonym przez sejm Roku Kobiet 2018 chcemy uświetnić hasłem EMNCPCJ. A że wszystko to prowadzi nas do refleksji nie tylko nad tym, czego polska muzyka dokonała, ale też jaki ma być jej obraz w przyszłości. A więc zajmiemy się na Sacrum Profanum nawet fantazmatami (FNTZMT).

Peter Brötzmann. (fot. P. Banasik / What’s Up Magazine)

Ambitnie. Ale i konsekwentnie. Festiwal ma być więc też świętem, ale i improwizacją na znane tematy.

Na wiele tematów. W programie mamy koncert „The shape of jazz to come”, gdzie usłyszymy współczesne interpretacje jazzowych klasyków w retro-futurystycznych aranżacjach Zeitkratzera oraz utwory z elementami jazzu czy dialogującymi solówkami Wertmüllera, Zorna lub Braxtona – kompozytorów sprawnie łączących oba światy – w wykonaniu Musikfabrik w towarzystwie Petera Brötzmanna, słynnego saksofonisty improwizatora. Będzie okazja, aby zastanowić się, czy jazz jest nadal awangardą, czy może już klasyką. Rozmaite łączenia na styku jazzu i muzyki współczesnej to naszym zdaniem oferta dla tych, którzy nie boją się nowych dźwięków i są głodni poszukiwań. A w tegorocznym programie to, mówiąc wprost, wyjście do zainteresowanej jazzem publiczności. Np. na koncercie Actions przygotowanym wspólniez Matsem Gustafssonem i jego Fire! Orchestra usłyszymy tytułową kompozycję Krzysztofa Pendereckiego na freejazzową orkiestrę oraz partytury graficzne Bogusława Schaeffera – prekursora tego nurtu.

W programie stosujecie skalę trudności. To novum.

Oznaczamy każde wydarzenie, od bardzo „hardcore’owych”, czyli wręcz atonalnych, poprzez takie, gdzie pojawia się zarys melodii, aż po tonalne i łatwiejsze w odbiorze, jak właśnie standardy jazzowe. Pomoże to gościom w festiwalowej nawigacji. Ale nowe na SP też będzie wejście w literaturę, m.in. płynne łączenie muzyki z futurystycznym światem opisywanym przez Stanisława Lema czy powstająca na nasze zamówienie opera Alka Nowaka napisana do libretta Olgi Tokarczuk w reżyserii Pii Partum. Ponadto wspólnie z Krzysztofem Pendereckim obchodzimy jego 85. urodziny, a z Zygmuntem Krauze 80. Zaprezentujemy kompozycje Witolda Szalonka (pioniera wykorzystywania multifonów, czyli „dźwięków kombinowanych”), Éliane Radigue (głęboki minimalizm), Wacława Zimpla (jazzujące) czy Marty Śniady (tzw. nowa dyscyplina). Będzie się działo!

Rafał Romanowski

Dziennikarz, publicysta, podróżnik, wykładowca i szkoleniowiec w jednym. Pisze głównie dla „Gazety Wyborczej” o polityce, nowych trendach, social media, lotnictwie, różnych krajach globu. Wykłada dziennikarstwo na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego i w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera. Podróżował m.in. przez: Malezję, Sri Lankę, Namibię, Tajlandię, Syrię, Chiny, Liban. Współautor dwóch książek o Krakowie oraz bloga Miastaiuczucia.pl. Aktywny na Twitterze jako @FkrutceCom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *