Przyszłość tworzy się teraz

Statki przewożące tysiące produktów z najodleglejszych miejsc na świecie, elektrownie atomowe czy koncerny z branży Food&Beverage – to klienci, dla których produkty opracowuje Polskie Centrum Rozwoju Oprogramowania ABB. Krakowscy pracownicy są twórcami produktów, które ułatwiając interakcję człowieka z technologią, wpływają na funkcjonowanie milionów ludzi na całym świecie.

 

Od ponad 20 lat w Krakowie działa silna grupa programistów ABB. Codziennie wyznaczają kierunki, którymi podąża technologia, a my razem z nią. Pojęcia takie jak sztuczna inteligencja nie są już terminami z książek science fiction, a czymś, co zaczyna coraz bardziej dotyczyć codziennego życia.

 

Programiści ABB pracują przy najnowszych technologiach, jak chociażby rzeczywistość rozszerzona (augmented reality, w skrócie: AR), która pozwala dodawać nowe elementy do świata, w którym żyjemy. Dzięki temu chirurdzy mogą ćwiczyć skomplikowane operacje, a piloci lepiej poznają obszary, nad którymi przewożą pasażerów. I takich przykładów jest coraz więcej.

 

Dowodem na postępującą interakcję ludzi z technologią jest opracowanie przez firmę ABB robota YuMi – pierwszej dwuramiennej maszyny współpracującej z człowiekiem, przeznaczonej do montażu małych części. Dzięki zaawansowanym interfejsom komunikacji – hologramom wyświetlanym na okularach HoloLens – YuMi wykonuje polecenia człowieka i jest mu całkowicie posłuszna i przyjazna. ABB jest również liderem, jeśli chodzi o tzw. Industry Internet of Things. Flagową platformą, która wyznacza kierunek transformacji przemysłu, jest ABB Ability. To dzięki niej ABB posiada już ponad 70 milionów urządzeń połączonych z siecią, monitorowanych on-line przez zaawansowane algorytmy analityczne, a liczba ta stale rośnie.

 

Rewolucja przemysłowa

 

Obecnie w pałacu Pugetów przy ulicy Starowiślnej pracuje ponad 200 osób, które zajmują się wytwarzaniem komercyjnego oprogramowania dla klientów Grupy ABB na całym świecie. Zaangażowanie i wysoka jakość pracy pracowników polskich oddziałów firmy sprawia, że na Starowiślną trafiają coraz większe projekty. To dzięki opracowanym tu przez ABB rozwiązaniom można nie tylko reagować na to, co dzieje się teraz, ale również doradzać firmom z różnych gałęzi gospodarki, jak zachowywać się w przyszłości. Zespoły z Krakowa pomagają np. przewidywać zyski z inwestycji na rynku energii czy obsługiwać statki przewożące tysiące produktów z różnych miejsc na świecie. Urządzenia ABB, które działają na ich pokładach, są monitorowane w czasie rzeczywistym, więc można np. uprzedzić kapitana, że ma awarię silnika i musi na nią zareagować.

 

– Pracujemy w kluczowych gałęziach przemysłu, takich jak transmisja energii czy farmacja, a tu nie ma miejsca na pomyłkę. Jesteśmy globalnym partnerem Microsoftu – najszybciej poznajemy topowe technologie, nasi klienci korzystają z inteligentnej chmury Microsoft Azure, a pracownicy mają zapewnione szkolenia na całym świecie – mówi Przemysław Zakrzewski, dyrektor Polskiego Centrum Rozwoju Oprogramowania ABB w Krakowie.

 

Globalne projekty

 

Polskie Centrum Rozwoju Oprogramowania atmosferą jest jednak bliższe start-upowi niż korporacji. Każdy z zespołów pracuje nad własnym produktem i widzi, jak to narzędzie jest wykorzystywane, ile korzyści finansowych przynosi po stronie klienta i ABB. Programiści pracują w małych grupach, dzięki czemu każdy wie, za co jest odpowiedzialny. Podczas pracy nad projektami ABB trudno się nudzić, każdego dnia pracownicy dowiadują się nowych rzeczy. Specyfika produktów i ich różnorodne zastosowania wymagają też odnajdowania się w różnych dziedzinach, dlatego zespoły czerpią z wiedzy inżynierów najróżniejszych obszarów.

 

Obecnie ABB powiększa zespół i chce zatrudnić kolejnych pracowników, którzy będą tworzyć produkty i nimi zarządzać. Aby opracować funkcjonalne narzędzie, które ułatwi pracę w fabryce czy elektrowni, nie wystarczy wiedza techniczna. Jak podkreślają sami pracownicy Polskiego Centrum Rozwoju Oprogramowania – inżynierowie ABB muszą być też ciekawi świata. Bez tego nie zrozumieją klienta.

 

– Poza imponującymi technologiami, dla nas najważniejszy jest produkt końcowy – to, jakie ma zastosowanie i czy pomaga w prowadzeniu biznesu. Nasi pracownicy, poza tym, że są świetnymi programistami, mają też świadomość biznesową i rozumieją potrzeby klienta. Jeśli ktoś pracuje w obszarze przygotowania i utrzymania systemu elektrowni atomowych, to wie, jak funkcjonuje ta elektrownia, jakie są w niej warunki pracy. Nasze produkty są namacalne i zarabiają na siebie duże pieniądze – mówi Przemysław Zakrzewski.

 

Przykładowo, pisząc kod programu, który będzie wykorzystany na statku, programiści muszą wejść w rolę kapitana i wiedzieć, na czym polega jego praca. Zrozumienie potrzeb człowieka, dla którego narzędzie ma być użyteczne, to klucz do sukcesu. Wymagania klientów są spore, ale – jak mówi Przemysław Zakrzewski – nic tak nie motywuje do działania jak to, kiedy firma, którą obsługujemy, jest zadowolona z naszej pracy. Świadomość, że nasze umiejętności ułatwiają ludziom życie, daje dużą satysfakcję. Nie tylko zawodową.



Wiktor Urbański







Zapisz się do naszego newslettera




©2015 What's Up Magazine - wszelkie prawa zastrzeżone

What's Up?

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco.